Ochraniacze na deskorolkę – jak wybrać skuteczną ochronę dla bezpiecznej jazdy?

ochraniacze na deskorolkę – jak wybrać skuteczną ochronę dla bezpiecznej jazdy

Jazda na deskorolce wydaje się być czystą przyjemnością — dopóki coś pójdzie nie po naszej myśli. Wystarczy jeden upadek, aby wybić się z rytmu na kilka tygodni, a nawet miesięcy. Dlatego właśnie warto zainwestować w porządne ochraniacze — nie po to, by wyglądać jak robocop, ale po to, by jeździć bezpiecznie i bez stresu.

Dlaczego ochraniacze są ważne?

Schemat jest znany — pierwsze przejazdy, adrenalina, przyjemna pogoda, a ochraniacze? Wydają się całkowicie zbędne i niepotrzebne. Tyle że nawet najlepsi deskorolkarze zaliczają przysłowiową „glebę”, jednak różnica jest taka, że oni po wszystkim wstają, otrzepują się i jadą dalej. Dlaczego? Bo mieli sprzęt, który uratował ich przed ciężkim urazem. Zastanawiasz się, czy warto zainwestować w ochraniacze na deskorolkę? Warto pomyśleć o plusach tego wyboru:

  • Mniej bólu to więcej z jazdy — nakolanniki i nałokietniki biorą na siebie to, co mogłoby rozciąć Ci skórę albo zniszczyć staw,
  • Więcej luzu w Twojej głowie — kask bezapelacyjnie zwiększa Twoje bezpieczeństwo,
  • Czasem to obowiązek — zdarza się, że w skateparkach kaski są wymogiem ujętym w regulaminie.

W jaki sposób dobrać rozmiar i nie zwariować?

Z ochraniaczami jest trochę jak z butami — jak źle leżą, to nie będziesz z nich korzystać. Zanim zdecydujesz się na zakup, złap miarkę krawiecką i zmierz:

  • dłoń i nadgarstek,
  • udo nad kolanem,
  • przedramię.

Porównaj to z tabelą wybranego producenta — jeżeli jesteś na granicy dwóch rozmiarów, lepiej zdecydować się na ten większy, szczególnie jeśli planujesz jazdę w cieplejsze dni. Przymierzając sprzęt, warto również wykonać kilka testowych przysiadów, kilka swobodnych kroków i poruszać rękami. Ochraniacze mają się trzymać, ale nie uwierać — jeśli coś się przesuwa lub drapie, lepiej jest wymienić model.

Co zatem warto mieć w swoim zestawie?

O kilku aspektach związanych z akcesoriami zdążyliśmy już wspomnieć, jednak przyjrzyjmy się im bliżej:

  • Kask — jest to absolutna podstawa. Dobrze, żeby posiadał certyfikat (np. CE EN 1078), osłaniał potylicę i był wygodny.
  • Ochraniacze na kolana — chronią przy klasycznych wywrotkach do przodu.
  • Nałokietniki — przydają się, gdy wylądujesz bokiem albo zahaczysz ręką o asfalt.
  • Ochraniacze na nadgarstki — są często niedoceniane, a to właśnie nadgarstek bardzo często obrywa przy upadkach.

Jeśli jesteś osobą bardziej doświadczoną i próbujesz trudniejszych rozwiązań na deskorolce, możesz pomyśleć o dodatkowej ochronie, w skład której mogą wejść spodenki z wkładkami lub rękawiczki z osłoną — będzie to kolejny krok w kierunku bezpieczniejszej jazdy.

Jedź z głową na karku

Prawda jest taka, że ochraniacze nie są w stanie zrobić z Ciebie lepszego skatera, jednak sprawią, że będziesz mógł ćwiczyć dłużej, częściej i odważniej. A to, koniec końców, prowadzi do progresu. Jeśli więc zależy Ci na tym, by cieszyć się jazdą bez przerw na leczenie, po prostu załóż na siebie akcesoria ochronne.

Artykuł sponsorowany

Redakcja Obiektywizm.pl

Każdego dnia redakcja Obiektywizm.pl wyszukuje najciekawsze obiektywne informacje dla Was, czyli naszych wspaniałych czytelników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *