„The Romantic Manifesto” w pigułce

„The Romantic Manifesto” Ayn Rand – moja próba podsumowania obiektywistycznej wizji estetyki, wyłożonej w książce:

 

Wstęp

To nie dla tych, którzy uważają, że sztuka jest oderwana od rozumu.


1. Psycho-epistomologia sztuki

  • Postrzeganie sztuki na tle ludzkie wiedzy jest dziś najbardziej wymownym symptomem przepaści pomiędzy progresem w naukach ścisłych i regresem w humanistycznych. W tych pierwszych nadal są resztki racjonalnej epistemologii, a w tych drugich zwrócono się ku mistycyzmowi.
  • Epistemologiczne dzikusy, podobnie jak człowiek prehistoryczny, biorą sztukę za coś danego, nieredukowalnego, za coś, czego się nie kwestionuje i nie analizuje. Sztuka to domena ekskluzywnych, niepoznawalnych demonów – emocji.
  • Żadne emocje nie mogą być pozbawione przyczyny, zaś sztuka jest celowa i służy zaspokojeniu ludzkiej potrzeby: jest niezbędna dla konserwacji i przetrwania jego umysłu/świadomości.
  • Koncept to myślowa integracja dwóch lub więcej elementów, które są wyizolowane za pomocą procesu abstrakcji, a następnie połączone za pomocą definicji.
  • Poprzez organizowanie percypowanego materiału w koncepty, a te w szersze i w szerze koncepty, człowiek jest zdolny pojąć, zachować, rozpoznać i zintegrować nieskończoną ilość wiedzy, wykraczającej poza to, co bezpośrednie, poza teraźniejszość.
  • Język to kod audiowizualnych symboli, służących psycho-epistemologicznym funkcjom konwersji abstraktów w konkrety.
  • Psycho-epistemologia bada ludzkie procesy poznawcze w aspekcie interakcji pomiędzy świadomością i podświadomością.
  • Łańcuch poznawczych abstrakcji jest połączony z pochodnym (i bardziej skomplikowanym) sobie, łańcuchem abstrakcji normatywnych, które miast opisywać co jest, opisują jak być powinno.
  • Człowiek potrzebuje nie tylko ogromu abstrakcji , ale również mocy ich przywoływania i skupiania się na nich. Tę moc daje mu sztuka.
  • Sztuka to wybiórcze odtworzenie rzeczywistości, będące odzwierciedleniem metafizycznych sądów wartościujących artysty.
  • Poprzez to selektywne odtworzenie, sztuka izoluje i integruje te aspekty rzeczywistości, które reprezentują fundamentalne poglądy człowieka na niego samego i egzystencję (porównanie posągu greckiego boga i zdeformowanego, średniowiecznego monstrum).
  • Sztuka umożliwia przeniesienie wartości na percepcyjny poziom świadomości – umożliwia ich bezpośrednie uchwycenie, jakby były postrzeżeniami.
  • Stwierdzenie, że „sztuka to uniwersalny język” jest dosłowne. To nie metafora.
  • Sztuka umożliwia rozstrzyganie moralnych dylematów na bardziej przystępnym poziomie rozumowania. Dlatego też religie tworzyły pewne mitologie. Łatwiej wyobrazić sobie co Hank Rearden by zrobił w danej sytuacji, niż bada ją za pomocą abstraktów.
  • Sztuka nie jest podstawą moralności, nie ma pouczać, ma pokazać ludzką naturę i miejsce człowieka we wszechświecie. Jest różnica pomiędzy sztuką, a propagandą.
  • Sztuka nie oznacza dosłownej transkrypcji. Różni się od artykułu w gazecie czy fotografii.
  • Jeśli człowiek, świadomie lub nie, zakłada, że człowiek ma wolną wolę, to doprowadzi go to romantyzmu. Jeśli zakłada, ze jest odgórnie zdeterminowany, prowadzi go to do naturalizmu.
  • Sztuka jest głosem filozofii, szczególnie tej, która dominuje w kulturze.
  • Emocje w sztuce i podświadome mechanizmy, integrujące elementy zarówno w artystycznej kreacji jak i  odbiorze sztuki, obejmują psychologiczny fenomen, który nazywany jest sense of life

-Sense of life to przedkonceptualny ekwiwalent metafizyki; emocjonalna, podświadomie zintegrowana ludzka ocena egzystencji.

-Sztuka ma dogłębnie personalne znaczenie dla człowieka, bo potwierdza lub zaprzecza skuteczności ludzkiej świadomości.

 

2. Philiosophy and sense of life


-Bierny umysł chłonie treści z otoczenia, jakby poddany zjawisku osmozy.

-Ludzki umysł może wybrać czy steruje, czy jest sterowany, ale nie może funkcjonować bez osadzenia w kontekście i bez abstrakcji.

-Zintegrowana suma ludzkich wartościowań to „sense of life” danej osoby.

-Pełna konceptualna kontrola, świadomie ukierunkowana poznawcza integracja konceptów, to świadoma filozofia życia.

-Podczas dorastania niektórym ludziom udaje się zintegrować swoją wiedzę i sformułować świadome przekonania.

-Bywa, że czyś nieświadomy sense of life jest lepszy, niż jego świadomie akceptowane idee

-Może by też odwrotnie, ale np. często osoba nie potrafi praktykować swojego sense of life – to mściciele zaniedbanego lub zdradzone intelektu – emocje.

-Żeby żyć, człowiek musi działać, żeby działać musi podejmować decyzje, żeby podejmować decyzje musi zdefiniować swój system wartości, żeby zdefiniować swój system wartości musi znać naturę swoją i otaczającego go świata. Musi mieć filozofię.

-Bez filozofii człowiek wgrywa sobie do mózgu syf – każdy dzień to dzień sądu, a ów syf to grzechy.

-Sense of life jest plastyczny, ale to suma emocji, więc zmienia się go z trudem i trochę to trwa.

-Zawiera wszystkie myśli, emocje, akcje, wybory, gesty, sposób poruszania się –  czyni człowieka osobowością.

-Wiele ludzi uważa to za nieredukowalne treści, z domeny niepoznawalnych instynktów. To bzdura.

-Są dwa aspekty ludzkiego życia, które są specjalnymi dziedzinami i ekspresją sense of life: miłość i sztuka. Chodzi o miłość romantyczną w prawdziwym tego słowa znaczeniu, a nie przelotną namiętność, typową dla ludzi bez logicznego systemu wartości, których jedyną trwałą emocją jest strach.

-Jedną z najgorszych konsekwencji mistycyzmu jest to, że ludzie wierzą, że miłość to sprawa serca, a nie umysłu.

 

3. Art and sense of life

-Jeśli widzisz piękną kobietę w wieczorowej sukni i z opryszczką na ustach, to opryszczkę zignorujesz jako niewielkie nieszczęście. Jeśli jednak na malunku kobieta ma opryszczkę, to jest to atak na człowieka, piękno i wszelkie wartości.

-Sense of life – przedkonceptualny ekwiwalent metafizyki – reaguje na sztukę szybciej niż jesteśmy w stanie zbudować świadomie jej krytykę.

-Emocje związane ze sztuką nie są emocjami w potocznym rozumieniu, ale mają dwie cechy emocji – są automatycznymi i gwałtownie osobistymi (jeszcze nie zdefiniowanymi) wartościami indywidualnego doświadczenia.

-Poznawcze abstrakcje są formowane przez kryterium „co jest esencjalne”? Normatywne abstrakcje – „co jest dobre?”. Estetyczne abstrakcje – „co jest ważne?

-Artysta nie fałszuje rzeczywistości – on akcentuje ją, pomijając nieistotne elementy.

-Starożytni greccy rzeźbiarze, którzy pokazywali ludzi jako istoty boskie, byli świadomi, że człowiek może być bezradny, chory, czy kaleki, ale wiedzieli też, że te przypadłości nie są związane z esencjalną naturą człowieka.

-Artysta średniowieczny, przedstawiający człowieka jako zdeformowane monstrum, jest świadom faktu istnienia ludzi pięknych, zdrowych, szczęśliwych, pewnych siebie, ale uważa ich istnienie za akcydentalne i iluzoryczne, jako oderwane od ludzkiej „natury”.

-Naturalistyczny argument, że w rzeczywistości kobieta może mieć opryszczkę jest nieistotny z punktu widzenia estetyki. Sztuka nie koncentruje się na aktualnych przypadłościach, a na ich metafizycznym znaczeniu dla człowieka.

-Jak ktoś czyta fikcję i „identyfikuje się z bohaterami”, to jest to kolokwialne stwierdzenie, ze dokonuje procesu abstrakcji wspólnych cech charakteru i abstrakcji przeżyć bohatera, które następnie „przekłada” na własne życie.

-Ponieważ człowiek musi przekształcać świat fizyczny, by służył jego celom, musi zdefiniować i stworzyć swoje wartości – racjonalny człowiek potrzebuje konkretyzacji tych wartości, obrazu, który będzie odtwarzał na świecie lub w sobie samym. Sztuka daje mu ten obraz.

-Ambicje człowieka są nieograniczone, więc jego dążenie i osiąganie to proces na całe życie. Im wyższe wartości, tym cięższa walka. Człowiek potrzebuje takich momentów, w których może doznać poczucia osiągnięcia swego celu. Sztuka daje paliwo.

-Istotne jest nie czego człowiek się nauczył ze sztuki, a czego doświadczył, Paliwem jest nie pouczające przesłanie, a życiodajny fakt doznawania momentu metafizycznej radości – momentu miłości do istnienia.

-Sztuka to lustro. Racjonalny człowiek szuka w niej salutu. Irracjonalny usprawiedliwienia.

-Temat – co artysta przedstawia. Styl – jak. To różne, ale nierozerwalne aspekty pracy artysty. Temat wyraża pogląd na egzystencję, a styl ludzką świadomość – metafizyka i psycho-epistemologia.

-Rand podaje przykłady dobrych artystów (Hugo, Tołstoj), średnich (Michał Anioł, Sinclair Lewis) i obrzydliwych (Szekspir, Zola, Dostojewski, Goya).

-Styl to najbardziej skomplikowany element sztuki i najbardziej kłopotliwy psychologicznie. Konflikty wewnętrzne artysty są w nim wyolbrzymiane.

-Salvador Dali ma bystry i przejrzysty styl. ale odrażająco złe tematy (choć nie wszystkie, jak twierdzi Rand).  Podobnie, ale łagodniej jest u Vermeera – świetny styl, ponura metafizyka naturalizmu/

-Od Rembrandta do kubizmu – celowe rozmycie i zniekształcenie, będące buntem przeciw ludzkiej świadomości.

-Thomas Wolfe – niestabilne abstrakcje i emocje oderwane od rzeczywistości.

-Sinclair Lewis – suchy, konkretny reporter. Ostrożnie powierzchowny, przedetalizowany.

-Gustave Flaubert – precyzja amoralisty

-Sense of life, jako emocja, nie jest jedynym narzędziem oceniania sztuki. Estetyka to gałąź filozofii, a ta wymaga używania rozumu!

-Obiektywna ocena sztuki wymaga zidentyfikowania motywu abstrakcyjnego znaczenia pracy.

-Rand lubi Dostojewskiego za mistrzowską konstrukcję fabuły i za „psychologię zła”, mimo, że jego filozofia i sense of life są zupełnie przeciwnej jej.

-Victor Hugo ma dobry sense of life i kiepską filozofię.

-Nie cierpi Tołstoja. Jego sense of life i filozofia nie są zupełnie błędne, ale są złe. Jest nudny, ale ocenia go jako dobrego pisarza.

-Hugo daje poczucie wejścia do katedry, Dostojewski – do sali okropności, Tołstoj – do niehigienicznego podwórza.


4. Art and cognition

-Żeby wiedzieć co słyszysz, czujesz lub smakujesz, musisz użyć wzroku i dotyki.

-Koncept bytu jest podstawowym budulcem całej ludzkiej struktury konceptualnej.

-Muzyka nie radzi sobie z jednostkami/bytami, więc jej psycho-epistemologiczna funkcja jest inna od pozostałych dziedzin sztuki.

-Literatura zaczyna od konceptów i integruje je w materiał percypowany. Sztuki wizualne zaczynają od materiału percypowanego i integrują go w koncepty. Psycho-epistemologiczna funkcja jest zawsze taka sama – proces scalania ludzkich form poznania, unifikowania ich oraz wyjaśnianie sposobu pojmowania rzeczywistości.

-Vermeer podniósł percepcję na konceptualny poziom, impresjoniści próbowali zaś zdezintegrować ją do poziomu danych zmysłowych.

-Muzyka przekazuje emocje, a nie koncepty. I to te same emocje, niezależnie od sposobu postrzegania życia odbiorcy. Ludzie mogą mieć różny stosunek do tej emocji, ale nadal to będzie ta sama emocja.

-Jeśli ktoś zmienia poglądy, zmienia się też jego gust muzyczny – stopniowo, automatycznie i podświadomie.

-Człowiek zachodu może podziwiać wschodnie malarstwa, ale już orientalna muzyka będzie dla niego niezrozumiała.

-Dopóki człowiek potrafi odróżnić wewnętrzne procesy myślowe od faktów, które postrzega na zewnątrz, utrzymuje na poziomie percepcyjnym świadomość. Zwierzę i małe dziecko nie.

-Człowiek wie czy rozmycie obrazu to wina mgły, czy zawodzącego wzroku. Gdy słucha muzyki, nie wie, który aspekt doświadczenia wynika z istoty muzyki, a który jest produktem jego własnej świadomości.

-Dopóki odpowiednie koncepty nie zostaną odkryte i zdefiniowane, nie jest możliwe ustalenie obiektywnie poprawnych kryteriów estetycznej oceny na polu muzyki (są pewne kryteria techniczne, zajmujące się głównie złożonością struktur harmonicznych, ale nie ma sposobu identyfikacji zawartości muzyki). Gust muzyczny jest jednak epistemologicznie, a nie metafizycznie subiektywny!

-Kluczem do odkrycia sekretu muzyki jest fizjologia. Musi ona połączyć swe siły z psychologią i filozofią.

-Człowiekowi zachodu muzyka niesie intensywnie osobiste doświadczenie  i potwierdzenie jego poznawczej mocy, prymitywowi, czy człowiekowi wschodu – rozkład osobowości i świadomości.

-Muzyka to okresowe wibracje. Dodanie losowych dźwięków np. ruchu ulicznego, czy wiertarki, to hałas, a nie muzyka.

-Aktorstwo, gra na instrumencie, śpiew, taniec nie odtwarzają rzeczywistości, ale wprowadzają w życie jej odtworzenie przez jedną z podstawowych sztuk. Nie oznacza to „gorszości” wykonawcy – staje się on współtwórcą produktu finalnego.

-Muzyka prezentuje abstrakcję ludzkich emocji w kontekście jego procesów poznawczych, a taniec w kontekście fizycznych ruchów.

-Każda silna emocja ma jakiś kinestetyczny wyraz. Tak jak sense of life jest składnikiem każdej ludzkiej emocji, jest również składnikiem jego sposobu używania ciała – postawa ciała, gesty, sposób mówienia.

-Losowe ruchy jak u dziecka na łące mogą przyjemne, ale to nie sztuka.

-Przykładem tańca jako sztuki – balet, bo nie wykrzywia ludzkiej natury; pokazuje możliwe ruchy np. chodzenie na palcach i wyolbrzymia je w celu przedstawienia niesamowitej, wręcz transcendującej człowieka lekkości. Jest to jednak człowiek ze stalowym szkieletem (choć bez ciała).

-Przykład złej sztuki – taniec hinduski (taniec brzucha?), pokazujący ciało bez szkieletu. Myślą przewodnią nie jest lekkość, a elastyczność, falowanie i skręcanie. Szamotanie tułowiem na boki, czy przechylona głowa, przywodząca na myśl dekapitację – to obrazy człowieka giętkiego, ustępliwego, osadzonego w niezrozumiałym wszechświecie.

-Każdy z tych tańców ma też swoje ograniczenia. Balet nie pokaże strachu czy seksualności. Nadaje się bardziej do mówienia o duchowej miłości. Z kolei hinduski taniec nie pokaże nam tryumfu, radości. To strach, potępienie i fizyczna seksualność.

-Stepowanie jest pełnym systemem tańca, ale ma potencjał, by zostać takowym. Stepujący może robić wszystko, byleby tupał w rytm. To wyraża ludzką precyzję, poczucie celu, dyscyplinę, przejrzystość. Nie może jednak wyrazić strachu, czy winy. Tylko wesołość (to ulubiony taniec Ayn Rand).

-Pokaz akrobaty jest trudniejszy do wykonania niż balet, ale bez muzyki, którą by odgrywał, nie znaczy nic. Jest zwykłym pokazem umiejętności.

-Reżyser (czy dyrygent) musi rozumieć wszystkie sztuki, które łączy w celu uzyskania efektu końcowego.

-„Sigfried” Fritza Langa jako przykład najlepszego filmu. Wycięta jakakolwiek pojedyncza scena byłaby malarskim arcydziełem.

-Żeby rozwinąć nową formę sztuki, człowiek musiałby rozwinąć nowy zmysł.

-Fotografia to nie sztuka. To techniczna, a nie kreatywna umiejętność. Sztuka wymaga selektywnej rekreacji.Aparat nie może wykonywać podstawowego zadania malarstwa – wizualnej konceptualizacji.

-Wybór pomiędzy ustawieniami aparatu, światłem, soczewkami, to jedynie wybór sposobu kopiowania tego, co już dane.

-Istnieje element artystyczny w niektórych fotografiach, który jest efektem selektywności fotografa, ale ten sam element artystyczny jest obecny w wielu użytkowych produktach: w dobrej jakości meblach, ubraniach, samochodach, opakowaniach itp.

-Komercyjne dzieła (np. plakaty) mogą mieć dużą wartość estetyczną, ale użytkowe obiekty nie mogą być zaklasyfikowane jako dzieła sztuki.

-Dekorowanie to też nie sztuka, w estetyczno-filozoficznym sensie. Psycho-epistemologiczna podstawa dekorowania nie jest konceptualna, a czysto sensoryczna.

-Dekompozycja jest dopiskiem do śmierci ludzkiego ciała i wstępem do śmierci ludzkiego umysłu. Myślą przewodnią i celem nowoczesnej sztuki jest dezintegracja ludzkiej zdolności konceptualizowania i cofnięcia umysłu dorosłego do poziomu kwilącego niemowlęcia.

-Poziom odczuć zmysłowych bez możliwości integracji ich – to intencja, która stoi za redukowaniem języka do chrząknięć, literatury do nastrojów/klimatów („moods”), malarstwa do mazaniny, rzeźbiarstwa do kloców, muzyki do hałasów.

-Plusem nowoczesnej sztuki jest to, że za pomocą wiwisekcji, filozofowie walczący z rozumiem pokazali nam jak wyglądałby ich świat.

-Ojcem nowoczesnej sztuki jest Immanuel Kant (XD)

-Definicje to strażnicy racjonalności, pierwsza linia obrony przeciwko chaosowi umysłowej dezintegracji.

 

5. Basic Principles of Literature

-Najważniejsza zasada estetyczna dotycząca literatury została sformułowana przez Arystotelesa, który stwierdził, że fikcja ma większe filozoficzne znaczenie od historii, bo nie pokazuje rzeczy jakimi są, a jakimi mogą i powinny być.

-4 esencjalne atrybuty powieści to:

a)temat

b)fabuła

c)charakteryzacja

d)styl

To atrybuty, nie oddzielne części.

-Należą też do wszelkich innych form literackich poza poezją.

-Temat – podsumowanie abstrakcyjnego znaczenia powieści. Tematem Atlasa Zbuntowanego jest „Rola rozumu w życiu człowieka”.

-Fabuła jest celowym postępem logicznie połączonych zdarzeń, prowadzących do rozwiązania akcji.

Czarodziejska góra Manna – bohater regularnie przerywa historię, by filozofować o życiu, po czym historia – albo jej brak – idzie dalej własnym torem. Nie ma żadnego połączenia między ideami, a akcją. To zła powieść.

-Inny przykład kiepskiej powieści to Tragedia amerykańska Teodora Dreisera. Autor próbuje nadać znaczenie oklepanej historii, lawirując tematem, który nie jest powiązany z wydarzeniami. Zgniły wymoczek morduje ciężarną ukochaną, by spróbować poślubić bogatą dziedziczkę. Domniemanym tematem wg potwierdzeń autora jest „zło kapitalizmu”.

-Połączenie pomiędzy tematem, a wydarzeniami powieści to „motyw fabularny”.

-Temat to rdzeń abstrakcyjnego znaczenia, motyw fabularny to rdzeń wydarzeń. Dla Atlasa Zbuntowanego to „człowiek rozumny strajkujący przeciwko altruistyczno-kolektywistycznemu społeczeństwu”.

-Najlepsza integracja tematu z wydarzeniami – Hugo i Dostojeski.

-Hugo wstawia w swoje historie eseje historyczne, co jest błędem literackim, ale to praktyka typowa dla pisarzy z XIX wieku. Nie obniża to wartości jego dzieł, bo te eseje można ominąć bez szkody dla struktury powieści oraz dlatego, że są wspaniałe.

-Introspekcje to tylko środek pomocniczy. Charakteryzacja wymaga przede wszystkim akcji i dialogów.

-Na styl składają się dwie rzeczy: wybór zawartości i wybór słów.

-Typowym dla współczesnych pisarzy jest opis niepodający żadnych konkretów poza przymiotnikami wskazującymi na określony „nastrój”. Kolory, nastroje i hałasy to broń współczesnej sztuki.

 

6. What is romanticism?


-Romantyzm to kategoria sztuki oparta na uznaniu faktu, że człowiek ma wolę. Naturalizm to przeciwieństwo.

-Jeśli człowiek posiada wolę, kluczowym aspektem jego życia jest wybór wartości, a następnie utrzymywanie ich lub dążenie do ich osiągnięcia.

-Jeśli nie ma woli, to jego życie jest zdeterminowane przez siły, nad którymi nie ma kontroli. Gdy wybierze wartości niemożliwe dla niego, gdy wartości, które próbuje utrzymać są tylko iluzją zdeterminowaną przez siły, którym nie da się oprzeć, będzie pokonany przez te siły i nie będą się one zupełnie wiązały z akcją powieści, napisanej w tym duchu.

-Romantyzm jest raczej nieobecny we współczesnej kulturze, a wszelkie jego przejawy są zajadle atakowane. Ta jak piękno.

-Definicja romantyzmu nie jest autorki, bo nie ma czegoś takiego jak ogólnie przyjęta definicja romantyzmu.

-Romantyzm to produkt XIX wieku, będący (przeważnie nieuświadomionym) efektem dwóch głównych wpływów: arystotelizmu, który wyzwolił człowieka poprzez zatwierdzenie mocy jego umysłu i kapitalizmu, który dał ludzkiemu rozumowi wolność do przełożenia idei na praktykę (kapitalizm to oczywiście efekt arystotelizmu).

-Arystotelesowska praktyka była obecna w życiu codziennym, ale teoria na długo znikła. Od renesansu filozofia podupadała ogromnie i cofała się do mistycyzmu Platona.

-Rewolucja przemysłowa uwolniła potok ludzkiej energii. XIX wiek żył nie filozofią Arystotelesa, ale jego sense of life. Nie przetłumaczono go na zrozumiałe kategorie, więc się wypalił.

-Entuzjazm związany z wyrwaniem się z jarzma feudalizmu był też podszyty naiwnością, bo sądzono, że ta wolność jest już dana i automatyczna.

-Romantyzm w przerażającej części był napędzany mistycyzmem i sprzeciwiał się nie determinizmowi, a klasycyzmowi.

-Klasycyzm wyznaczał arbitralnie różne zasady i bez uzasadnienia kazał je traktować jako coś obiektywnego. Żeby było śmieszniej, był postrzegany jako reprezentant rozumu, przez co romantyzm zadeklarował prymat emocji. Ten utrzymujący się do dziś błąd to kara za niefilozoficzne podejście do kultury i nieesencjalne definicje.

-To, co romantyzm wniósł, to prymat wartości. Wartości to źródło emocji.

-Najlepsi powieściopisarze obok Hugo i Dostojewskiego to Sienkiewicz (Quo Vadis) i Nathaniel Hawthorne (Szkarłatna litera). Dramaturdzy: Fryderyk Schiller i Edmond Rostand.

-Drugorzędnej jakości pisarze to Walter Scott i Aleksander Dumas. Powieści dobrze budują, ale wartości, do których dążą ich bohaterowie są prymitywne, powierzchowne, Postaci to abstrakcje złożone z luźno uogólnionych wartości. Charakteryzacja minimalna. W sumie jedyne co jest ok, to rzekoma obecność wolnej woli. Brak tam jednak świadomości. Historie są romantyczne, postaci naturalistyczne.

-H.G. Wells, Juliusz Verne – na granicy literatury poważnej i popularnej.

-Inny podgatunek niedorobionego romantyzmu to bajronizm. Bohaterowie mają wolę w odniesieniu do świadomości, ale nie w odniesieniu do egzystencji. Mają prowadzić heroiczną walkę, nawet gdy z góry ustalone jest, że przegrają.

-Filozoficznie romantyzm to krucjata w celu gloryfikowania ludzkiej egzystencji, psychologicznie to doświadczenie chęci uczynienia życia interesującym.

-Dobrze prezentuje to O. Henry (kawałek dalej nazwała go naturalistą), prezentujący ducha młodości.

-Literatura nie pokazuje prawdziwych ludzi, a kolektywne marzenia i pretensje, zbiorową grę.

-Mimo, że naturalizm to produkt XIX w. to jego duchowym ojcem jest Szekspir.

-Balzac, Tołstoj, Zola chcieli pokazywać swoją wizję człowieka za pomocą metafizycznych pojęć, ale tam nie ma metafizyki jest tylko dziennikarska relacja.

Anna Karenina to najbardziej złowroga książka literatury poważnej, atakująca ludzkie dążenie do szczęścia i popierająca poświęcenie go w imię konformizmu.

-Naturalizm utracił ambicje uniwersalizmu Szekspira czy Tołstoja i stał się zwykły, bez znaczenia.

-Naturalizm przeżył romantyzm, bo nawet trzeciorzędny naturalizm może mieć jakieś ciekawe obserwacje, a trzeciorzędny romantyzm nie. Romantyzm wymaga mistrzowskiego storytellingu.

-Romantyczną fabułę łatwo wykorzystać do reinterpretacji, a naturalistyczną niezbyt, więc kultura popularna wyświechtała wiele wspaniałych historii.

 

7. The Esthetic Vacuum of Our Age

-Fani slice o life nie potrafią odpowiedzieć na pytanie dlaczego „problemy geniuszy” są mniej akceptowalne przez nich w sztuce.

-Naturaliści atakują nas pijactwem, narkomanią, brzydotą i głupotą, Jakikolwiek heroizm wyśmiewają jako nienaturalny.

-Naturalizm odrzuca ciężar wydawania jakichkolwiek sądów moralnych. To płaczliwe błaganie o litość, tolerancję, wybaczenie wszystkiego.

-Lewaccy artyści żądają subsydiowania przez knagę „sztuki”, której ludzie nie lubią, uważając, że im coś osiągnęło mniejszy sukces komercyjny, tym większą wartość stanowi, Oczywiście sukces komercyjny nie oznacza, że dzieło jest dobre pod kątem filozoficznym, ale kult porażki jest bardzo wymowny…

 

8. Bootleg Romanticism

-Jeśli polityka jest dla ciebie zbyt skomplikowana to wystarczy ci spojrzeć na kulturę, by zauważyć nieprawidłowości w świecie.

-Antyracjonalna filozofia zrodziła w duchach współczesnych ludzi głównie trzy emocje: strach, winę i żałowanie samego siebie.

-Strach jest emocją adekwatną dla stworzenia pozbawionego środków przetrwania, wina dla stworzenia pozbawionego moralnych wartości, a użalanie się nad sobą to forma ucieczki od dwóch poprzednich.

-W thrillerach jest celowa akcja i dążenie do wartości. Są to uproszczone wersje romantycznej literatury. Nie zajmują się szkicem wartości.

-Thrillery to przedszkolna arytmetyka, gdzie wyższą matematyką są najlepsze powieści na świecie. Thrillery dają tylko szkielet (fabułę), a Hugo czy Dostojewski dają jeszcze mięśnie, krew i umysł.

-Thrillery to ostatni bastion wartości, które zniknęły z kultury.

-Humor to nie wartość sama w sobie, jego moralny charakter zależy od obiektu. Śmianie się z godnego pogardy to wartość. Zbyt często śmianie się jest używane jako kamuflaż dla moralnego tchórzostwa.

-Są dwa rodzaje takiego tchórzostwa:

1. ktoś nie ujawnia swej głębokiej nienawiści do istnienia i próbuje podkopywać wszelkie wartości pod przykrywką chichotu; ktoś kto wyjeżdża ze złośliwościami i przyłapany broni się „tylko żartowałem”.

2. ktoś kto nie ośmiela się ujawniać i podtrzymywać swych wartości i szmugluje je pod płaszczykiem żartu; ktoś, kto wyskakuje z koncepcją jakiejś wartości lub piękna i wycofuje się gdy napotka pierwsze oznaki oporu.

1 przeprasza za zło, 2 za dobro. Ciężko powiedzieć kto jest bardziej obrzydliwy.

-Może książki Spillane’a i Fleminga nie są bezbłędne moralnie, ale Mike Hammer i James Bond to bezsprzecznie bohaterowie, więc mamy w ich książkach istotny element romantyzmu.

-Rand propsuje „Doktora No”, ale „Pozdrowienia z Rosji” już uważa za kiepskie

-Maibaum chciał nagrać humorystycznego Bonda, ale nie sięgając po humor z książki, tylko wyśmiewając bohatera.

 

9. Art and Moral Treason

-Dziecko, którego jedynym pojęciem moralności jest „umyj uszy”, „pomóż tacie skosić trawnik”, „odrób lekcje” popada w pasywną, amoralną rezygnację, prowadzącą w przyszłości do beznadziejnego cynizmu lub ślepego buntu. Im bardziej inteligentne i niezależne jest dziecko, tym bardziej krnąbrne jest w stosunku do tych nakazów i zakazów.

-Głównym źródłem wartości moralnych, dostępnych dla dziecka, jest sztuka romantyczna. Oferuje mu ona nie zasady, czy bezpośrednią dydaktykę, a obraz osoby moralnej, tj. konkretną abstrakcję moralnego ideału. Daje odpowiedź na pytanie, które dziecko czuje, ale nie jest jeszcze w stanie skonceptualizować „Jakie osoby są moralne i jakie życie prowadzą?”.

-Dzieci uczą się ze sztuki nie zasad, a wstępu do ich formułowania i późniejszego rozumienia.

-Gdy środowisko domowe uczy dziecko, że moralność jest związana z bólem, sztuka romantyczny uczy, że moralność jest związana z przyjemnością.

-Najgorszy wpływ na człowieka ma szkoła. Może ona go nauczyć nietraktowania „zbyt poważnie” moralności (bo widzi tam tylko subiektywizm), albo niewartościowania niczego.

 

10. Introducion to Ninety-three

-Porady związane z lekturą Hugo:

1. Nie patrz na znajome punkty orientacyjne, nie znajdziesz ich. Nie wchodzisz na obszar „sąsiedniego ludu”, ale do wszechświata, o którego istnieniu nie wiedziałeś.

2. Spotkasz rasę gigantów, którzy mogą i powinni być twoimi sąsiadami.

3. Nie mów, że „są oni nierealni, bo nie widziałem ich nigdy wcześniej” – sprawdź swój wzrok, nie Hugo’a oraz swoje przesłanki, nie jego. Nie miał zamiaru pokazać ci czegoś, co widziałeś tysiące razy.

4. Nie mów, że działania gigantów są niemożliwe, bo są heroiczni, piękni, szlachetni, inteligentni.

5. Nie mów, że blask nowego wszechświata jest „ucieczką”. Będziesz świadkiem cięższych, bardziej wymagających, bardziej tragicznych bitew, niż kiedykolwiek widziałeś.

6. Nie mów „to się nigdy nie zdarza w życiu”. Spytaj siebie „w czyim życiu?”.

-Krytykowanie Hugo, że jego powieści nie zajmują się codziennymi banałami przeciętniaków, jest jak krytykowanie chirurga, że nie poświęca swojego czasu na obieranie ziemniaków.

Rok 93 to ostatnia i najlepsza powieść Hugo. To wspaniałe, esencjalne wprowadzenie w jego prace.

Rok 93 nie jest o rewolucji. Dla romantyka tło to tylko tło. Jego wizja jest zawsze skupiona na człowieku.

-Hugo pisarz przerósł Hugo myśliciela, który nie potrafił przekuć swojego sense of life w konkretne koncepty i który nie ustrzegł się błędów typowych dla swojej epoki. Wierzył w automatyczny i nieskończony ludzki rozwój.

-Chciał zakończyć biedę, nie wiedząc jakie są źródła bogactwa. Chciał by ludzie byli wolni, ale nie wiedział jak tę wolność zabezpieczyć. Chciał powszechnego braterstwa, nie wiedząc, że siłą się go nie ustanowi.

 

11. The goal of my writing

-Pisarz to kombinacja badacza i jubilera. Pisarz musi odkryć potencjał ludzkiej duszy – rudę złota – a następnie je wyekstraktować i uformować najwspanialszą koronę, jaką wyobraźnia i umiejętności mu pozwolą.

-Naturalista poddany ludzkości, która ma mieć prawo formułowania osądów, nieprzysługujące mu, musi mieć do wykonywania swojej pracy niskie poczucie własnej wartości.

-Tak jak ambitny człowiek w sferze materialnej nie będzie grzebać po śmietnikach, ale wyruszy w góry na poszukiwania złota, tak ambitny w sferze intelektualnej nie będzie siedział na podwórku, ale wyruszy na wyprawę po najszlachetniejsze, najczystsze, najcenniejsze elementy.

-Sztuka to technologia duszy.

 

Adrian Łazarski

Wolnościowiec i zwolennik romantyzmu w sztuce.

Więcej tekstów - Strona autora

Może spodoba Ci się również...