Sztuka Wolności V: Magiczne Obiektywistki

Sztuka Wolności – Dwutygodnik propagujący mniej znane utwory kultury, w których twórcy, świadomie bądź nie, odwołują się do wartości bliskich libertarianom i/lub obiektywistom. Autor nie reprezentuje oficjalnego stanowiska portalu, ani samego obiektywizmu, a sam felieton ma stosunkowo lekki i (na pewno) nienaukowy charakter.


W tej części przyjrzymy się wolnościowej/obiektywistycznej sztuce zza obu stron Pacyfiku. Będzie metal po amerykańsku i „Faust” po japońsku.

Muzyka:

Riot – „Running From The Law”


Zespół Riot to czysta ‚amerykańskość’ ściśnięta w muzyczne bity i wrzucona na płyty CD. Kultowy zespół (przynajmniej w Stanach), będący ikoną tamtejszego metalu uwieczniającego ‚amerykańskiego ducha’, którego szanowała Rand. Tytuł mówi wszystko: jesteś prawdziwym Amerykaninem -> jesteś potomkiem ludzi uciekających przed uciskającym prawem -> jesteś zobowiązany walczyć* o Prawdę, a Wolność jest twoim przeznaczeniem – oto przekaz utworu.

*Walczyć, a jakże, zespół wzywa do libertariańskiej rewolucji, np. w Metal Soldiers. Poza rządem, wśród wrogów ludzkości, ukazane są korporacje (na czele z Monsanto). Tu zespół trochę rozjeżdża się z poglądami Rand (i słusznie!). Choć myślę, że jeśli królowa filozofii miała jakieś granice, po których przekroczeniu korporacja stawała się nieodróżnialna niegodziwością od państwa, to Monsanto najpewniej przekroczyło je wszystkie.


Jag Panzer – „Chain Of Command”


Będąc w klimatach Stanów Zjednoczonych, nie możemy pominąć amerykańskiego imperializmu/militaryzmu. Najlepiej przez utwór innego amerykańskiego zespołu sprzeciwiający się przymusowemu poborowi (właśnie ten postulat u „starej prawicy” przemawiał do Rothbarda najmocniej, ponieważ jak to określił ‚jest on zawłaszczeniem człowieka w całości’) i całej machinie wojskowej państwa:

How will we know if it’s worth fighting for ?
They made it a game and we become the pawns
Decisions they make never give us a choice
Why do we stand for the CHAIN OF COMMAND ?

 

Anime – Madoka Magica


Homura uczy egoizmu indywidualizm Obiektywistka troszczy się, więc uczy egoizmu skurwysyńska mentalność

Jeśli jest was 7 miliardów i liczba ta stale rośnie o 10 na 4 sekundy, to czemu tak bardzo przejmujecie się utratą jednej jednostki?” – główny antagonista

Madoka Magica to jedno z dwóch* najlepszych anime jakie dotychczas powstało. Tak mogłoby się przynajmniej wydawać po wielu zachwalających recenzjach nazywających je ‚arcydziełem’, czy „najlepszym anime XXI wieku” [Źr], po względnie ogromnej liczbie sprzedanych płyt (również poza Japonią), wygranej wszelkich możliwych nagród i zostania ogłoszonym „najlepszym towarem eksportowym Japonii” [Źr]. Po obejrzeniu okazuje się, że Japończycy mają taki dziwny zwyczaj nagradzania dzieł, które są (naprawdę) wartościowe. Dobrze by było zaadoptować to na zachodzie…

*Drugie również pojawi się w felietonie.

To say ‘I love you’ one must know first how to say the ’I’. – Ayn Rand

Powyższy cytat Rand (który nota bene jest jej moim ulubionym cytatem) oddaje jedną z filozoficznych sił napędowych serii. Nie wchodząc w szczegóły – by nie psuć doświadczenia metafizycznego jakim to anime jest – zdradzę, że opiera się na pochwale indywidualizmu i egoizmu. Co więcej – ukazuje ono altruizm jako destrukcyjny, dla samej jednostki i jej otoczenia. Przez całą serię trwa konflikt ideologiczny, gdzie racjonalna egoistka próbuje uratować jedną z bohaterek (ignorując wszystkie inne, na których jej nie zależy, a więc nie poświęca się altruistycznie dla uratowania świata) z łap kolektywisty. Widać to na powyższych screenach. A więc czy to anime jest obiektywistyczne? Tak i nie, zależy jak rozumiemy pytanie. Autor inspirował się Nietzsche (i przy okazji.. Goethe), co widać mocniej w filmie kończącym serię – Rebellion – w którym pojawiają się bezpośrednie odwołania do nietzscheanizmu i koncepcja nadczłowieka. To z jednej strony. Z drugiej strony seria ta, będąc nietzscheańską, jednak eksponuje mocno poglądy/wartości zbieżne z obiektywizmem, jak egoizm>altruizm, czy indywidualizm, nie ma w niej też nic dyskredytującego w oczach obiektywisty. Jest więc jak najbardziej obiektywistyczna, ale nie została ‚stworzona ku czci’ obiektywizmu (jak chociażby Miecz Prawdy).

W każdej dziedzinie sztuki znajdą się uniwersalne arcydzieła, które będą opłacalne do poznania, nawet dla kogoś kto od danej dziedziny sztuki stroni. Jednym z nich jest Madoka Magica. Obok wartości filozoficznych możemy znaleźć tu (w serii również, ale najbardziej w filmie) najwyższy poziom estetyki jaki udało się osiągnąć w japońskiej animacji. Gdyby wyciąć wszelką treść to pozostałoby arcydzieło formy, a gdyby wyciąć wszelką formę pozostałoby arcydzieło treści. Czy jest to więc jedno z najważniejszych dzieł sztuki w historii ludzkości? Tak. Najpiękniejsze i (pozytywnie) najoryginalniejsze: animacja, kreska, muzyka, fabuła, postacie połączone razem dają idealną całość. Możemy tylko cieszyć się, że scenarzysta Gen Urobuchi jest ‚naszym’ człowiekiem:

To value everything in equal fairness, that would be the same as not loving anyone uniquely.” – Gen Urobuchi (scenarzysta Madoki, ‚mózg’ projektu)


Instrukcja oglądania:

Wersja dla oglądających anime bądź nieczujących awersji do takiej formy (pełna) – 1. seria (12 odcinków) 2. film Rebellion
Wersja dla nieoglądających/nietrawiących anime (skrócona) – 3 filmy: 1. Beginnings  2. Eternal  3. Rebellion

Na koniec główna bohaterka, która może przypominać Rand w wersji nastolatki:
Zwróć uwagę na symbolikę sceny/oświetlenia kiedy wypowiada te słowa. Miód dla oczu.
Homura obiektywistka


Chcesz wspomóc felieton? Znasz jakieś libertariańskie/obiektywistyczne dzieło? Możesz poinformować w komentarzu o jego istnieniu. Może jakąś wolnościową powieść sci-fi/fantasy? Możesz ją opisać/polecić/zredagować w komentarzu, by dać sobie szansę na opublikowanie twojej notki, pod twoim nazwiskiem, w następnej części Sztuki Wolności.

Adam Danisz

Libertariański anarchomonarchista. Miłośnik obiektywizmu, heavy metalu, nauk politycznych, prawilnej sztuki oraz ASE.

Więcej tekstów

Może spodoba Ci się również...