Sztuka Wolności III: Chcę wyjść.. z etatyzmu!

Sztuka Wolności Felieton propagujący teksty kultury, których twórcy, świadomie bądź nie, odwołują się do wartości bliskich libertarianom i/lub obiektywistom. Autor nie reprezentuje oficjalnego stanowiska portalu ani samego obiektywizmu, a sam felieton ma stosunkowo lekki i nienaukowy charakter.



Muzyka – Helloween

Niemiecki Helloween rozpoczął karierę muzyczną w 1984 i w kilka lat opanował scenę europejskiego power/speed Metalu. Ich najbardziej legendarne utwory z początku kariery zapisały się w świadomości milionów ludzi na całym świecie, a ich teksty były i są nadal rearanżowane w setkach coverów. Przez ponad 20 lat grania sprzedali 8mln płyt, lecz największym osiagnięciem zespołu było wygranie ‚wojny o świadomość’, której skutkiem są wszechobecnie panujące treści pro-wolnościowe i pro-indywidualistyczne w Metalu. To właśnie pierwszy frontman zespołu – Kai Hansen – jest odpowiedzialny za połączenie umiłowania do wolności, anarchii, indywidualizmu i wrogości do państwowych instytucji z kulturą metalową (choć nie tylko on..), a to wszystko przez poniższe utwory. Będą nas głównie interesowały teksty z kilku pierwszych albumów Helloween, w czasie kiedy tworzył je wspomniany wokalista (o którym więcej w przyszłych felietonatach). Czymże więc zespół określił kierunki ideologiczne prawie całego gatunku muzycznego?


„Cry For Freedom”


Utwór opowiada o rewolucji niewolników (ludzkości), ścinających głowy tyranom narzucającym ludziom swoje kłamstwa i prawa („end to your lies and your law”). Podmiot liryczny odrzuca dobra, którymi przekupywało go państwo – „Takin’ away all your gold and your money” – (czyli utwór opowiada o momencie w którym ludzie zrozumieli, że państwo ‚przekupuje’ ich uprzednio skradzionym od nich samych kapitałem, a raczej resztkami jakie z niego zostały) i buntuje się żądając wolności, stąd tytuł utworu. Pod koniec mamy nawiązanie do Szatana (symbolu czystego zła) mającym być „władcą” naszych władców, a utwór raduje się z faktu, że zabiliśmy go i nigdy więcej nie damy mu się oszukać. Jak najbardziej pozytywna muzyka dla każdego człowieka dobrej woli.

Pray to your god he won’t help you he’s dead
He won’t fool our minds and our souls…anymore!


„Future World”


„Świat przyszłości” opowiada o tym jak będzie w akapie. Wszyscy (wolnościowcy) będziemy szczęśliwi, nasze życia będą przepełnione radością, nie będziemy bać się przyszłości (a więc będziemy mieć niską preferencję czasową), będzie nam towarzyszyć poczucie jedności/wspólnoty (prawdziwej rynkowej/dobrowolnej, a nie przemocowego kolektywu), będziemy kochać nasze życia i będziemy chcieli je przeżywać. Musimy tylko uświadamiać ludzi („Tell everyone the way of Future World”) i nigdy się nie poddawać na drodze do wyzwolenia („Just try and never give in”). Można śmiało rzec, że autor – Kai Hansen – (chyba) nie do końca świadomie śpiewał o libertariańskim raju.


„I want out”


„I want out” – flagowy utwór Helloween, który najmocniej wpisał się w historię Metalu [tu >oryginał< z dziesiątkami milionów wyświetleń], w świadomość odbiorców i innych wykonawców jako jeden z ‚hymnów’ całego gatunku. Jeśli ktokolwiek słucha Metalu to najpewniej zdaje sobie sprawę, że covery tego kawałka są nagminne, a napotkani na ulicy metale, nieważne z jakiej części świata by pochodzili i jakich dokładnie podgatunków, czy zespołów by słuchali najprawdopodobniej potrafiliby go śpiewać, a przynajmniej refren. Jest to dobry przykład udanego kulturkampfu.

From our lives’ beginning on
we are pushed in little forms
no one asks us how we like to be
in school they teach you what to think
but everyone says different things
but they’re all convinced that
they’re the ones to see

Pierwsza zwrotka raczy nas atakiem na państwowy system indoktrynacji małoletnich z punktu pro-indywidualistycznego. Autor nawet śmie twierdzić, że władcy-urzędnicy mogą nie mieć racji i nie być jedynymi ‚oświeconymi’ świata! Horror! Takie teksty muszą mieć negatywny wpływ na młodzież, naczytają się Tolkiena, posłuchają Helloween i wyrosną na obrzydliwych indywidualistów pragnących chaosu (*szybkiego rozwoju), zniszczenia (posad w urzędach) i życia poza społeczeństwem (*państwem), czyli na libertarian. A refren to już czyste zło, podmiot liryczny chce żeby ludzie zostawili go w spokoju, by mógł sam decydować na co będzie wydawał swoje pieniądze, co zrobi z swoimi dziećmi, z swoim ciałem, chce po prostu żyć po swojemu i być wolnym.

I want out — to live my life alone
I want out — leave me be
I want out — to do things on my own
I want out — to live my life and to be free


„Ride The Sky”


Kolejny utwór o wyzwoleniu spod jarzma etatyzmu i kolektywizmu („Much too long I’ve been a prisoner here”) z sporą dawką odwołań do wolności. Raczy słuchaczy nawiązaniem do centralnego zarządzania – „Rearrange the master plan, take the future in my hands”, czyli nie inaczej, tylko sprzeciw wobec państwowego planowania życia każdemu pojedyńczemu człowiekowi na rzecz wzięcia swojego przeznaczenia w własne, indywidualne ręce. Wkrada się tu również egoizm („I have to think for myself and then act”) i, najpewniej, ubrany w zgrabną metaforę racjonalizm („In conformity of my own thoughts”).


„The Keeper’s Trilogy”


Nawiązania do nietzcheanizmu, a w szczególności idei nadczłowieka wyprowadzającego ludzkość z okresu nihilizmu przez naniesienie światła (wiedzy i moralności) do chylącemu się ku upadkowi świata, będą pojawiać się jeszcze i w Metalu i w Sztuce Wolności. Oto pierwszy przykład – „Trylogia Strażnika”. Bez obawy mogę rzec, że utwór ten jest jednym z obiektywnie najlepszych utworów muzycznych jakie stworzył człowiek. Odstawiając na bok, emanującą klasycystyczną wzniosłością, stronę muzyczną arcydzieła, wystarczy pojąć jak opowieści rozrysowane w 17-minutowej, kilku-częściowej operze łączą się w jedną epicką historię o walce o wyzwolenie ludzkości, pełną symbolizmu i wychwalania wartości, które są nam bliskie.
Wersja, którą prezentuję jest nagraną po ponad 20 latach rearanżacją, która bierze całą historię „Strażnika” i łączy ją w jedną całość – tytułową trylogię, a od strony muzycznej odchodzi od Power/Speed Metalu w symfoniczny-neoklasycyzm, co bardziej pasuje do utworu, bo typowy styl Helloween nie jest ani potężny (metalowy), ani tym bardziej wzniosły.

Say you want to live forever mindless one day say you will obey
And I I will show I will show I will show your Reich of gold
And I will show I will show I will show you friend and foe
Wouldn’t it be nice to reign and to decide
Whatever there’s attracting you will give its due to you
Let me be there just say you want to share
A power no one will withstand just be my human hand
– demon próbujący zwerbować potencjalnego etatystę

Pamiętaj libertarianinie, że jesteś Strażnikiem Kluczy Wiedzy, obrońcą prawdy, dobra, sprawiedliwości i ostoją dobrostanu ludzkości. Kto zdobył i zrozumiał wiedzę o wolności ma obowiązek służenia jej, został na niego nałożony obowiązek walki o wolny świat.

 

Międzysłowie:

„Autentyczna edukacja moralna to nic innego, jak umiejętne obnażanie i uświadamianie moralnie intuicyjnych oczywistości.” – Jakub Bożydar Wiśniewski

Czyżby te intuicyjne oczywistości nie siedziały ludziom po głowach i nie ujawniały się w takich utworach jak powyższe? Czy nie chodzi o to, by uświadomić ludziom, że w życiu prywatnym nie stosują agresji, a więc tak na prawdę nie są za etatyzmem (są oszukiwani, że są, albo, że powinni być, albo, że nie ma innej drogi), a takim artystom jak Kai Hansen, że lekko zamglony (jak marzenie senne) „świat przyszłości” o którym śpiewał jest właśnie (kiedy wyostrzy się obraz) wizją libertarianizmu? Pierwszy sposób to obnażanie kłamstw, a drugi to uświadamianie oczywistości. Potrzebujemy stosować oba.

 

Anime – Oda Nobuna no Yabou (ang. The Ambition of Oda Nobuna)


Na koniec ciekawostka. Tak jak anime z poprzednich części dałaby radę obejrzeć osoba w ogóle nie związana z kulturą anime, tak w tym przypadku byłoby z tym ciężej. Polecam natomiast każdemu zaznajomionemu z japońską animacją i kulturą, szczególnie, że w tej mogłoby się wydawać zwykłej bajce, zostały przemycone słuszne wartości. Fabuła serialu jest fikcją alter-historyczną osadzoną w XVI-wiecznym Kraju Kwitnącej Wiśni. W rzeczywistości Oda Nobunaga podbijał rozbitą na dziesiątki księstw Japonię, by zcentralizować władzę w rękach jednego ośrodka decyzyjnego w Kyoto, zakazał posiadania broni nie-samurajom (nie-szlachcie), walczył z klasowym pluralizmem (mobilnością pionową) przez narzucenie ustroju arystokratycznego (proto-szogunatu, władzy uprzywilejowanej oligarchii samurajskiej), prowadził szeroki interwencjonizm gospodarczy (politykę antymonopolową, państwowe ‚inwestycje’) etc = typowy faszysta. W serialu natomiast zamiast Ody Nobunagi, jest Oda Nobuna, młoda dziewczyna będąca przeciwieństwem swojego pierwowzoru, nie tylko w płci. Fascynuje się kulturą łacińską/europejską i pragnie podbić Japonię, ale.. by wprowadzić wolnorynkowy kapitalizm.

 


Chcesz wspomóc felieton? Znasz jakieś libertariańskie/obiektywistyczne dzieło? Możesz poinformować w komentarzu o jego istnieniu. Może wolnościową powieść sci-fi/fantasy? Możesz ją opisać/polecić/zredagować w komentarzu (bądź wysłać tekst na profil obiektywizm.pl), aby dać sobie szansę na opublikowanie twojej notki, pod twoim nazwiskiem. Akceptuję również recenzje i komentarze do dzieł, które gościły już na łamach Sztuki Wolności oraz krótkie teksty publicystyczne dotyczące tematów filozofii sztuki lub marszu przez kulturę.

Może spodoba Ci się również...